Warsztaty dla grup: lista pytań przed podjęciem decyzji
Marek Kowalczyk
5 min czytania
Zanim zamówisz warsztat dla klubu seniora, stowarzyszenia lub firmy, warto odpowiedzieć sobie na kilka prostych pytań. Oto lista, którą przechodzę z organizatorami przed pierwszym spotkaniem.

Po co właściwie chcecie się spotkać
Pierwsze pytanie brzmi: co ma się zmienić po warsztacie? Organizatorzy często mówią ogólnie, że chcą lepiej rozmawiać. To za mało, żeby dobrać program. Warto nazwać jedną konkretną sytuację, która sprawia grupie kłopot: zebrania, które kończą się kłótnią, rozmowy z zarządem spółdzielni, a może trudne tematy przy wspólnym stole w klubie.
Gdy cel jest wskazany, łatwiej zdecydować, czy potrzebna jest nauka aktywnego słuchania, ćwiczenie argumentowania, czy spokojne przepracowanie trudnych rozmów. Ja sam zaczynam od krótkiej rozmowy z osobą, która organizuje spotkanie, i proszę o dwa lub trzy przykłady z życia grupy.
Nie musicie mieć gotowej odpowiedzi od razu. Wystarczy, że przed rozmową ze mną zapytacie kilka osób z grupy, co by im się przydało, i zapiszecie ich słowa własnymi słowami, bez fachowych określeń.
- Jaka sytuacja w grupie jest najtrudniejsza?
- Czego oczekują sami uczestnicy, a nie tylko organizator?
- Czy chodzi o jedno spotkanie, czy o dłuższą naukę?
Kto będzie siedział w sali
Warsztat dla dwunastu osób z klubu seniora wygląda inaczej niż dla dwudziestu pracowników jednej firmy. W pierwszym przypadku ludzie zwykle znają się od lat, mają swoje role i przyzwyczajenia. W drugim często łączy ich hierarchia, której nie widać z zewnątrz, ale która wpływa na to, kto się odzywa.
Zastanówcie się, czy w grupie są osoby, które rzadko zabierają głos, i takie, które mówią najwięcej. Dobrze też wiedzieć o różnicach w wieku, słuchu, wzroku i swobodzie w pisaniu, bo od tego zależą materiały i tempo. Nie chodzi o ocenianie nikogo, tylko o to, żeby nikt nie został poza rozmową.
Przy większych grupach dzielę uczestników na mniejsze zespoły do ćwiczeń. Warto więc sprawdzić, czy sala pozwala ustawić krzesła w kręgu lub w kilku grupkach, bez przesuwania ciężkich stołów w trakcie zajęć.
- Ile osób weźmie udział i w jakim wieku?
- Czy uczestnicy znają się nawzajem?
- Czy ktoś potrzebuje większego druku lub lepszego nagłośnienia?
Miejsce, czas i wygoda
Warsztaty stacjonarne wymagają przestrzeni, w której da się rozmawiać bez pośpiechu. Dobra sala ma jasne światło, wygodne krzesła i brak hałasu z korytarza. Jeśli spotykacie się w świetlicy, domu kultury lub biurze, sprawdźcie, czy w tym samym czasie nie odbywa się tam nic innego.
Równie ważna jest pora dnia. Osoby po sześćdziesiątce często lepiej pracują przed południem, a po całym dniu pracy zawodowej uwaga słabnie. Warto zaplanować przerwę z herbatą, bo właśnie wtedy ludzie zaczynają dyskutować między sobą o tym, co przed chwilą ćwiczyli.
Zapytajcie też o dojazd i dostęp bez schodów. Zdarza się, że organizator zapomina o tym szczególe, a potem część osób rezygnuje w ostatniej chwili, choć bardzo chciała przyjść.
- Czy sala jest dostępna bez schodów i dobrze oświetlona?
- Jak długo grupa może pracować bez zmęczenia?
- Czy jest miejsce na krótką przerwę?
Jak wygląda sam warsztat
Warto zapytać, co dokładnie dzieje się na zajęciach. U mnie jest niewiele wykładu, a dużo krótkich ćwiczeń w parach i małych grupach. Uczestnicy próbują jasno wyrażać opinię, zadawać pytania porządkujące rozmowę i odpowiadać na zarzuty bez podnoszenia głosu.
Nikt nie musi występować przed całą salą ani opowiadać o swoim życiu prywatnym. Ćwiczenia opieram na przykładach z codzienności: rozmowa z sąsiadem o hałasie, spór w rodzinie o święta, zebranie stowarzyszenia. Uczestnicy mogą wybrać taki przykład, który im odpowiada.
Przed zamówieniem spytajcie prowadzącego, jak przebiega typowy dzień, ile jest ćwiczeń, a ile rozmowy, i czy uczestnicy dostaną materiały do domu. Dobrze, jeśli odpowiedź jest konkretna, a nie ogólna.
- Ile czasu zajmują ćwiczenia, a ile objaśnienia?
- Czy uczestnik może po prostu obserwować?
- Czy po spotkaniu zostają materiały do czytania?
Koszty i ustalenia na piśmie
Przed decyzją poproście o jasne ustalenie, co wchodzi w cenę, a co nie. Dotyczy to czasu trwania, liczby uczestników, materiałów drukowanych oraz dojazdu. Niejasności lepiej wyjaśnić na początku niż po spotkaniu, gdy emocje już opadną.
Zapytajcie również o zasady rezygnacji i zmiany terminu. Spokojna, przejrzysta umowa daje poczucie bezpieczeństwa także grupie, która organizuje spotkanie z własnych składek. Jeśli czegoś nie rozumiecie, wystarczy to powiedzieć, bo nie ma pytań zbyt prostych.
W naszej szkole zapytanie o warsztat dla grupy nie zobowiązuje do niczego. Możecie porównać propozycję z innymi i zdecydować w swoim tempie, bez presji terminu.
- Co jest wliczone w cenę, a co nie?
- Jakie są zasady zmiany terminu lub rezygnacji?
- Kto z waszej strony podejmuje ostateczną decyzję?
Co po warsztacie
Jedno spotkanie rzadko zmienia nawyki, które ludzie mają od lat. Dlatego warto już teraz zastanowić się, jak grupa utrwali to, co poćwiczyła. Czasem wystarczy kilkanaście minut na początku zebrania poświęcone jednemu ćwiczeniu, które wszyscy znają.
Dobrze wyznaczyć jedną osobę, która przypomni umówione zasady rozmowy, na przykład niedopowiadanie komuś w pół zdania. Ma to być zadanie lekkie, bez nadzoru i bez oceniania.
Po kilku tygodniach możecie wrócić do pytania z początku listy i sprawdzić, czy sytuacja, która was martwiła, wygląda choć trochę inaczej. Taka krótka rozmowa podsumowująca pomaga zdecydować, czy potrzebne jest kolejne spotkanie.
Nie ma jednej dobrej odpowiedzi na każde z tych pytań, ale samo ich przejście porządkuje decyzję. Gdy znacie cel, grupę, miejsce, przebieg, koszty i plan na później, rozmowa z prowadzącym staje się konkretna i spokojna. Jeśli po przeczytaniu listy wciąż macie wątpliwości, zapiszcie je i zadajcie mi je podczas pierwszej rozmowy. Odpowiem tak, jak na warsztacie: prosto i bez pośpiechu.