Jak wygląda jesienna edycja kursu Techniki debaty
Halina Wiśniewska
4 min czytania
Opisuję, co zmieniliśmy w krótkim kursie Techniki debaty na jesień: kolejność ćwiczeń, wielkość grup i sposób, w jaki uczymy spokojnej odpowiedzi na zarzuty.

Skąd pomysł na zmiany w kursie
Kurs Techniki debaty prowadzimy w Suwałkach od kilku lat i po każdej edycji zbieram uwagi uczestników. Najczęściej wracała jedna: że przedstawianie własnego zdania idzie dobrze, ale gorzej bywa, gdy ktoś rzuci zarzut. Wtedy większość z nas albo się najeża, albo milknie.
Dlatego w tej edycji przesunęłam akcenty. Pierwsze spotkanie poświęcamy nie argumentom, lecz oddechowi i tempu mówienia, bo wiele osób po czterdziestce przyznaje, że w napięciu przyspiesza i gubi wątek. Dopiero potem przechodzimy do budowy wypowiedzi.
Kurs pozostaje krótki i praktyczny. Nie oceniamy nikogo za styl, nie ma wystąpień przed całą salą bez przygotowania. Każde ćwiczenie zaczynamy w parach, a na forum wychodzi tylko ten, kto ma na to ochotę.
Co dokładnie zmieniło się w programie
Najważniejsza zmiana to kolejność. Wcześniej zaczynaliśmy od teorii, teraz od krótkiej rozmowy na prosty, codzienny temat, na przykład czy lepiej spędzać urlop w górach, czy nad wodą. Dopiero na tym materiale pokazuję, co robimy, gdy przedstawiamy swoje zdanie jasno.
Druga zmiana dotyczy schematu wypowiedzi. Uczymy trzech kroków: stanowisko, powód, przykład. Wydaje się to oczywiste, ale w praktyce większość z nas zaczyna od przykładu, a stanowisko pojawia się na końcu albo wcale. Ćwiczymy kolejność na kartkach, które każdy zabiera do domu.
Trzecia zmiana to więcej czasu na odpowiedzi. Zamiast jednego spotkania poświęconego zarzutom są teraz dwa, z przerwą na przemyślenie. Uczestnicy mówili, że potrzebują dnia lub dwóch, by oswoić się z tym, co usłyszeli.
- Rozmowa wprowadzająca na prosty temat
- Schemat: stanowisko, powód, przykład
- Dwa spotkania o odpowiedziach na zarzuty
- Karty ćwiczeń do zabrania do domu
Jak uczymy spokojnej odpowiedzi na zarzut
Zarzut najczęściej odbieramy jak atak na osobę, choć zwykle dotyczy jednego zdania. Pierwsze ćwiczenie polega więc na oddzieleniu tych dwóch rzeczy. Uczestnik słyszy zarzut od partnera w parze i powtarza go własnymi słowami, zanim cokolwiek odpowie.
Dopiero potem szukamy trzech możliwych reakcji: przyznać rację w części, poprosić o doprecyzowanie albo spokojnie podtrzymać swoje zdanie z uzasadnieniem. Ludzie często odkrywają, że czwartej drogi, czyli kontrataku, wcale nie potrzebują.
Ćwiczymy też krótką pauzę. Dwie sekundy ciszy przed odpowiedzią wydają się wiecznością, a w rzeczywistości rozmówca odbiera je jako uważność. Mierzymy je razem na zegarku, żeby przekonać się, jak są krótkie.
Wielkość grupy i atmosfera zajęć
Grupy są niewielkie, żeby każdy miał czas na własną wypowiedź i żeby nikt nie czuł się obserwowany. Siedzimy w półkolu, bez ławek, z kartkami na kolanach. Kto woli stać, może stać.
Zasady ustalamy na początku wspólnie: nie przerywamy, nie komentujemy cudzego stylu, pytamy, zanim ocenimy. Te trzy reguły wystarczają, by nawet osoby nieśmiałe zabierały głos już na pierwszym spotkaniu.
Wielu uczestników przychodzi z konkretną sytuacją: spór o rodzinną decyzję, rozmowa w radzie osiedla, zebranie w stowarzyszeniu. Zostawiamy miejsce, by takie sytuacje krótko omówić, oczywiście bez podawania szczegółów, których ktoś nie chce ujawniać.
Dla kogo ten kurs będzie dobrym wyborem
Techniki debaty są dla osób, które chcą mówić o swoich poglądach spokojniej i bardziej zrozumiale, a nie wygrywać spory. Nie potrzebujesz żadnego przygotowania ani doświadczenia w wystąpieniach. Wystarczy chęć porozmawiania i kilka godzin w tygodniu.
Kurs nie jest dla tych, którzy szukają gotowych ripost na każdą okazję. Uczymy raczej myślenia o rozmowie niż zestawu formułek. Jeśli ktoś potrzebuje przede wszystkim wsparcia w trudnych relacjach rodzinnych, lepszym wyborem będzie osobny kurs o trudnych rozmowach.
Szczegóły terminów i cen opisujemy na stronie kursów, a w razie pytań można napisać lub zadzwonić do biura w Suwałkach.
Co warto przygotować przed pierwszym spotkaniem
Przynieś zeszyt i długopis, choć kartki ćwiczeń dostaniesz od nas. Dobrze, jeśli przed spotkaniem przypomnisz sobie jedną sytuację, w której chciałeś lub chciałaś powiedzieć więcej, a słowa uciekły. Nie musisz jej opowiadać, posłuży tylko jako punkt wyjścia do ćwiczeń.
Warto też zadbać o wygodne ubranie i wodę. Zajęcia nie są męczące fizycznie, ale mówienie, nawet w małym gronie, potrafi wysuszyć gardło. Przerwy robimy regularnie.
Jeśli masz trudności ze słuchem lub wzrokiem, daj znać wcześniej, a ustawimy salę tak, by wszystko było dla ciebie wygodne. Takie rzeczy załatwiamy zwykle jednym telefonem.
Jesienna edycja Technik debaty opiera się na prostej myśli: jasne mówienie zaczyna się od spokoju, a spokój można wyćwiczyć. Zmieniliśmy kolejność zajęć, dodaliśmy czas na odpowiedzi i zostawiliśmy małe grupy. Jeśli ciekawi cię, jak to wygląda w praktyce, zajrzyj do opisu kursu albo napisz do nas. Chętnie odpowiem na pytania, zanim zdecydujesz.